Kradzieże w Internecie
Chyba wszyscy użytkownicy sieci zdają sobie sprawę, że ściągając nielegalne dane z Internetu, przykładamy naszą rękę do bardzo niekorzystnych przemian na świecie. Przez takie działania cierpi i gospodarka kraju i pojedynczy ludzie, którzy wydają swoje utwory i programy, a my ich ogołacamy z zarobku. Tak nie powinno być, więc już od dawna istnieją specjalne grupy antypirackie, czy też komisje do spraw piractwa, które wyszukują użytkowników ściągających nielegalne utwory z sieci i nakładają na nich surowe grzywny. Jeśli zależy nam na własnym spokoju, powinniśmy wydawać nasze uczciwie zarobione pieniądze na właściwe produkty w sklepach – im więcej kupimy oryginalnego oprogramowania, gier, muzyki i filmów – tym lepiej. Pamiętajmy również, że gdy ściągamy nielegalne pliki z Internetu, nie możemy liczyć na to, że postawimy nasz „nabytek” na półce, co to to nie. Musimy ze wstydem ukrywać nasze znaleziska na dysku i modlić się, żeby policja ich przypadkiem nie znalazła. Z tych powodów, bez wątpienia lepiej jest znaleźć sobie lepszą pracę, by móc zarobić na oryginalne twory artystów i twórców oprogramowania. Podobnie rzecz się ma z książkami – ostatnimi czasy pojawiło się w sieci niezwykle dużo nielegalnych e-booków, zawierających treści książek, przekopiowane z realnych egzemplarzy. Takie działanie jest karygodne, albowiem w takim przypadku każdy człowiek ma dostęp do wiedzy i informacji zawartych w książkach, które znajdują się tylko w księgarniach. Tak nie powinno być, wiedza to rzecz święta, chciałoby się rzec i musi być zakupiona za ciężko zarobione pieniądze. Chyba nie chcielibyśmy harować parę lat, aby potem ktoś mógł na naszą pracę popatrzeć? Oczywiście, że nie. Pamiętajmy, że komputer może służyć do różnych dobrych rzeczy, ale też można stać się narzędziem zagłady – unikajmy piractwa jak tylko możemy, nie schodźmy na niecną ścieżkę wygodnictwa i usilnie starajmy się zwalczać bandytów, przestępców i złodziei lojalnie na nich donosząc – w ten sposób przyczynimy się do polepszenia standardów życia nie tylko naszego, ale całej cywilizacji.